„To wystarczyło, by doszedł do stanu najwyższego wzburzenia. Stary zeskoczył z konia i nie zdając sobie zbytnio sprawy z tego, co robi, wrzasnął na cały głos — „Niech żyje książę Orleanu! Niech żyje Necker!" — po czym zmieszał się z tłumem.
Kiedy się stanowi cząstkę tłumu, traci się swą indywidualną swobodę. Każdy wie, że wtedy człowiek przestaje kierować się własną wolą i pragnie tego, czego pragnie tłum, postępuje tak, jak on postępuje. O ile zaś chodzi o Billota, to tym łatwiej dał się porwać ogólnemu nurtowi, że znalazł się raczej na czele tłumu aniżeli na jego tyłach.
Z pochodu krzyczano co sił „Niech żyje Necker! Precz z obcym wojskiem! Nie chcemy obcych wojsk!"
Billot przyłączył swój potężny głos do tych okrzyków. Tłumowi zawsze imponuje czyjaś przewaga, niezależnie od tego, na czym ona polega. Mieszkańcy paryskich przedmieść
0 głosach ochrypłych lub wręcz słabych, na których odbiły się
1 głód, i ciężkie warunki życia, od razu ocenili tubalny głos Billota, przepuścili go naprzód i po pewnym czasie stary wieśniak, nie popychany przez nikogo ani nie potrącany, znalazł się tuż przy noszach. Po upływie dziesięciu minut któryś z dźwigających nosze, obdarzony większym entuzjazmem a mniejszym zasobem sił, ustąpił mu miejsca.“(8)
<<<< - Tak-Jeszcze sekunda a byłbym
| Tamten zdębiał - Nnie >>>>
kominy |Multilotek |Perfumy